WITAM !
witam się z Wami świeżo po powrocie z Egiptu, z którego żal mi było odjeżdżać :) pogoda, pyszne jedzenie, atmosfera, hotel... jest czego pozazdrościć! jak zawsze mam dla Was kilka zdjęć z pobytu w tym przepięknym miejscu jakim był hotel Steigenberger Aqua Magic!






jedzenie w hotelu było przepyszne i niebywale różnorodne. ryby, mięsa, makarony, ryże... z pewnością dla każdego coś się znalazło. nie można zapomnieć również o wypiekach, zarówno chleby, bułki, bułeczki pita jak i desery nie zostawiały sobie równych. a ciasta? widać chyba na zdjęciach :)
jednak moje serce podbiły cieniutkie pancakes oraz banany w sosie czekoladowym lub karmelowym! mniam :)
jednak powoli wracam już tutaj, z nowym przepisem dla Was! skusicie się?
SKŁADNIKI!
400g mąki
100g cukru
50g cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru wanilinowego
szczypta soli
250g jogurtu
3 łyżki soku z cytryny
skórka z jednej cytryny
skórka z jednej cytryny
2 jaja
50g stopionego masła (+odrobina niestopionego do posmarowania blachy)
małe pudełeczko malin (ok 200g)
PIECZEMY!
przygotowujemy dwie miski. w pierwszej mieszamy składniki mokre (sok z cytryny, jogurt, jaja, skórkę, stopione masło), a w drugiej pozostałe suche.
do miski z "suchymi" dorzucamy maliny. mieszamy i dodajemy zawartość pierwszej. delikatnie łączymy składniki, bez użycia miksera. wlewamy ciasto do posmarowanej masłem keksówki, i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni z termoobiegiem. pieczemy około 1h 15min.
SMACZNEGO!

małe pudełeczko malin (ok 200g)
PIECZEMY!
przygotowujemy dwie miski. w pierwszej mieszamy składniki mokre (sok z cytryny, jogurt, jaja, skórkę, stopione masło), a w drugiej pozostałe suche.
do miski z "suchymi" dorzucamy maliny. mieszamy i dodajemy zawartość pierwszej. delikatnie łączymy składniki, bez użycia miksera. wlewamy ciasto do posmarowanej masłem keksówki, i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni z termoobiegiem. pieczemy około 1h 15min.
SMACZNEGO!
omnomnom <3
OdpowiedzUsuńJakie cudowne ciasto ;)
OdpowiedzUsuńmalinowa rozkosz :) uwielbiam maliny :)
OdpowiedzUsuńpyszności :D
OdpowiedzUsuńchyba łatwo się robi ;)
pychota :)
OdpowiedzUsuńmmmmmmm pyszności !
OdpowiedzUsuń_____________________
a u mnie?
modne bluzy do rozdania :)
Czy miałaś tam na wakacjach takie słodkie ciasteczka jakby francuskie z brązowym cukrem/
OdpowiedzUsuńnie wiem jak je opisać, ale będąc w Egipcie jadłam takie i zastanawiam się jak się je robi.
Jak zwykle smakowicie.
OdpowiedzUsuńmaliny i cytryna to pyszne połączenie, które zawsze się sprawdza :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia cudo :) a ciasto przepysznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńCiasto wygląda przepysznie i nie dziwie Ci się, że nie chciałaś wyjeżdżać z Egiptu, musiało tam być wspaniale :)
OdpowiedzUsuńZapraszam nakrywka.blogspot.com
Ciasto wygląda przepysznie i nie dziwie Ci się, że nie chciałaś wyjeżdżać z Egiptu, musiało tam być wspaniale :)
OdpowiedzUsuńZapraszam nakrywka.blogspot.com
pychotka :)
OdpowiedzUsuńaż mi ślinka leci... ;) pycha!
OdpowiedzUsuńMoje kubki smakowe oszalały!
OdpowiedzUsuńFajniutki blog ;)
OdpowiedzUsuńCiasto z pewnością grzeszy smakiem, w końcu dwa najgorętsze owoce tego sezonu ;) Świetne połączenie, którego jeszcze nie wypróbowałam u siebie, do czasu ;) Pozdrawiam serdecznie